20.1 C
Warszawa
środa, 17 sierpnia, 2022

Ruch na Bałtyku

Rok 2005 był bardzo pomyślny dla polskich portów morskich.

""Na dobre wyniki portów wpłynął m.in. wzrost przeładunków węgla, stanowiących najpewniejsze źródło dochodów portowych. Przeładunki wzrosły o milion ton w Gdańsku, a w Szczecinie o ok. 0,4 miliony ton, w porównaniu z 2004 rokiem. Jak czytamy w Rzeczpospolitej-przewiduje się, że w krajach regionu Morza Bałtyckiego wzrost gospodarczy będzie wynosił w najbliższych latach co najmniej 3 – 5 proc. rocznie. Pociągnie to za sobą zwiększenie zapotrzebowania na usługi transportowe oraz m.in. wzrost znaczenia polskich portów, położonych na strategicznym szlaku z Północy na Południe Europy – wyjaśnia Dariusz Rutkowski, prezes Zarządu Portów Morskich Szczecin i Świnoujście. 

Port Morski Szczecin i Świnoujście

Szczecin jako największy port na południowozachodnim brzegu Bałtyku, to naturalne okno na świat zarówno dla zachodnich województw Polski, jak i Berlina. A także – Czech, Słowacji, Austrii. Szczecin specjalizował się dotychczas w przeładunkach masowych, teraz ma stać się bardziej uniwersalny. Jednak udział ładunków masowych w łącznych obrotach portu nie maleje. Oprócz węgla w ubiegłym roku przeładowano tu m.in. 1,3 mln ton zboża i 33 tys. t drewna Zmniejszyła się aż o 34 proc. ilość trafiającej do portu rudy żelaza – huty sprowadzają ją dziś głównie koleją ze Wschodu, a nie jak wcześniej morzem z Brazylii. W roku ubiegłym na 16 mln t ładunków tylko 4,9 mln ton stanowiła drobnica. Jednak jej udział wzrastał stopniowo wraz z unowocześnianiem się gospodarki w regionie. Powinna też wzrastać liczba przeładowywanych kontenerów. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku zanotowano tu wzrost o 8 proc., do 3318 TEU. 

Inwestycje w Gdyni 

Pod względem przewozów kontenerowych niekwestionowanym liderem jest nadal Gdynia. Z ok. 1 mln TEU, które w ciągu roku trafiają do Polski, niemal połowa przechodzi przez gdyński Bałtycki Terminal Kontenerowy. Liczba przeładowywanych kontenerów zwiększyła się od 2003 r. z 300 do 400 tys. TEU. Docelowa zdolność przeładunkowa terminalu wyniesie ok. 1 mln TEU. Na przeciwko Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego pojawił się w ubiegłym roku konkurent – firma Hutchinson z siedzibą w Hongkongu. Na terenach przejętych od Stoczni Gdynia rozpoczęła ona budowę terminalu, który będzie mógł w przyszłości przeładowywać 1 mln TEU. Już w tym roku będzie to 100 tys. TEU.
Gdynia to obecnie najnowocześniejszy polski port, najlepiej dostosowany do potrzeb współczesnej gospodarki. Z 12,2 mln przeładunków, aż 7,6 mln t stanowiła w zeszłym roku drobnica, w znacznej części wysokoprzetworzona, której przeładowywanie jest najbardziej opłacalne. Jednak dalszy rozwój portu związany jest z poprawą jego dostępności od strony lądu, a zwłaszcza z budową autostrady A1 – co pozwoliłoby zwiększyć przeładunki o ok. 15 proc. 

Rewitalizacja portu
 

Większa dostępność od strony zaplecza lądowego jest ważna również dla sąsiedniego portu w Gdańsku. Jego zarząd liczy zarówno na autostradę, jak i modernizację linii kolejowej łączącej Trójmiasto z Warszawą. Na unowocześnienie tego szlaku UE zdecydowała się przyznać 1,5 mld zł. Ponad 30 mln, z Sektorowego Programu Operacyjnego Transport uzyskał też sam port. Sumę tę przeznaczono głównie na poprawę dostępności do Portu. W bezpośrednich okolicach i na terenie portu buduje się nowe drogi i węzły komunikacyjne jak również inwestuje w rewitalizacje portu. Wzorem dla tych poczynań jest Rotterdam, gdzie oprócz ładunków masowych, głównie paliw, przeładowuje się też ogromne ilości drobnicy i kontenerów.
GRZEGORZ ŁYŚ

Więcej: Rzeczpospolita LTS, 23.03.06

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
319ObserwującyObserwuj
275ObserwującyObserwuj
spot_img

Z ostantiej chwili