Wstrzymywanie się z wymianą aut nie ma finansowego uzasadnienia

Na razie wzrost notuje się jeszcze w Niemczech, ale i ta lokomotywa europejskiej motoryzacji utrzymała na razie tylko 1,3 proc. wzrostu, a według analityków nawet to się nie ostanie. Mimo wzrostu na początku roku, po trzech kwartałach sprzedaż aut w Europie spadła o 4%, a do końca roku spadek może sięgnąć do 7 proc.

W Polsce sytuacja jest jeszcze dość dobra. Podczas pierwszych dziewięciu miesięcy zarejestrowano o 13 proc. nowych samochodów więcej, niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Nie ma jednak powodu dla wielkiego optymizmu. Wzrost rejestracji zmniejsza się z miesiąca na miesiąc. Na początku roku szacowano, że sięgnie 30 proc., w rzeczywistości jest o połowę mniejszy. Biorąc pod ilość aut na 1000 mieszkańców z liczbą 6 pozostajemy w ogonie Europy. Za nami są tylko Bułgaria i Litwa.

Na rynku flotowym widać spadek sprzedaży, ale na razie głównie w przypadku małych i średnich firm. Zdaniem Sławomira Bieguna, szefa sprzedaży flotowej w bielskim salonie Auto Boss, to wynik psychozy wywołanej informacjami o nadchodzącym kryzysie. – Duże firmy wymianę floty mają założoną w budżetach i kontynuują zakupy zgodnie z planami na ten rok – mówi Sławomir Biegun z Auto Bossa.

Zdaniem wielu specjalistów, wstrzymywanie się z wymianą flot nie ma finansowego uzasadnienia. – Wraz z przebiegiem zwiększają się koszty eksploatacji. Pieniądze zaoszczędzone na odwleczeniu wymiany parku trzeba wydać na obsługę serwisową aut – uważa Michał Soćko ze Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych.

Optymistą jest także Wojciech Drzewiecki z Instytutu Samar, który zauważa, że po naszym wejściu do Unii Europejskiej, nawet przy dużej zapaści na rynku nowych aut, w dziedzinie zakupów flotowych spadki nie były duże. Wiele zależy od tego jak będzie się rozwijał kryzys i w jak mocnym stopniu dotknie nasz przemysł. Upadające firmy w Europie Zachodniej już ciągną za sobą swoje polskie oddziały lub podmioty powiązane z nimi kapitałem lub dużym procentem w portfelu zamówień. Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego ratunkiem dla rynku flotowego mogą być zmiany w ustawie o VAT. Jeżeli można będzie znowu odliczać zakup i eksploatację auta, to powinno wzrosnąć zainteresowanie nowymi autami małych i średnich firm, które teraz często decydują się na kupno używanych samochodów.

Według niektórych przewidywań, floty mogą szukać oszczędności w wyborze aut niższych segmentów – zamiast samochodów segmentu C wybiorą B. Dotąd tendencja była odwrotna, bo dobry służbowy samochód był elementem pozyskiwania na rynku najlepszych pracowników. – Obecnie handlowcy pracują znacznie dłużej niż przed kilku laty. Większość czasu spędzają w samochodach, więc komfort pracy ma w tym wypadku wielkie znaczenie. Właściciele firm i zarządzający flotami znakomicie zdają sobie z tego sprawę. Chcąc pozyskać najlepszych pracowników firmy oferują coraz większe i lepsze samochody jako jedną z zachęt  – mówi Sławomir Biegun z Auto Bossa.

Trudno jednak wykluczyć, że zmiany na rynku pracy, jakie może spowodować kryzys finansowy odwrócą te tendencje. Jeżeli to pracownik zacznie szukać posady, to będzie miał znacznie niższe wymagania także pod względem użytkowanego samochodu.

Problemem w przygotowaniu kontraktów flotowych może być zmienny kurs złotówki. Dystrybutorzy przygotowują oferty ważne przez określony czas. Negocjowanie kontraktu flotowego zajmuje około pięciu miesięcy, więc przy obecnych zmianach kursów walut może być dla dystrybutorów ryzykowny. Możliwe, że firmy będą chciały zmieniać częściej warunki. Przedtem ceny specjalne były ustalane na rok, teraz już okres ten został skrócony. W tym okresie ma to szczególne znaczenie, bo coraz więcej firm zapowiada podniesienie cen aut od nowego roku.

Jan Stora
Flota Auto Biznes

Komentarze ekspertów

Kryzysy dotąd omijały floty
Wojciech Drzewiecki, właściciel Instytut Samar
""
– Przyszłość rynku to obecnie wielka niewiadoma. W przypadku flot mamy jednak do czynienia z wymianą samochodów w określonym czasie. Dotąd kryzysy nie dotykały tego segmentu. Nawet załamanie rynku nowych aut po naszym wejściu do Unii Europejskiej spowodowało w tym segmencie tylko niewielkie spadki. Na razie dobrym sygnałem dla przyszłości flotowej sprzedaży jest wciąż dobry stan naszej gospodarki. Trudno jednak przewidzieć jak nadal będzie się rozwijała sytuacja ekonomiczna. Z drugiej strony mogą także pojawić się impulsy wspomagające zakupy nowych samochodów przez małe firmy, które obecnie kupują raczej samochody używane. Ta sytuacja mogłaby się zmienić, wraz ze zmianą przepisów dotyczących podatku VAT.

Rezygnacja z wymiany aut to ostateczność
Sławomir Biegun, kierownik sprzedaży flotowej Auto Boss
""
– Na razie nie widzę większych zmian w zamówieniach moich klientów. Tyle, że zwykle standard zamawianych samochodów jest ustalany nawet kilka miesięcy przed transakcją. Dotąd, jeżeli cena samochodów spadała, to różnicę niwelowano podnosząc standard wyposażenia, teraz po prostu różnica stanowi ich oszczędność. Na razie przedsiębiorstwa zmniejszają koszty rezygnując z części szkoleń czy sympozjów, inaczej negocjując zarobki pracowników. Rezygnacja z wymiany aut to swego rodzaju sygnał dla pracowników firmy i dla jej konkurentów, że sytuacja przedsiębiorstwa jest zła.

Auta trzeba wymieniać w określonym czasie
Michał Soćko, Stowarzyszenie Kierowników Flot Samochodowych
""
Nie przewidujemy wstrzymywania wymiany samochodów. Auta trzeba wymienić na określonym etapie eksploatacji. Mogą się z tym wstrzymywać firmy, które mniej jeżdżą i mogą jeszcze eksploatować te same pojazdy. Jeżeli samochody robią rocznie duże przebiegi to wydłużanie kontraktu nie przynosi oszczędności, bo więcej zaczyna kosztować eksploatacja aut.

Kryzys jest… korzystny
Grzegorz Łozowski, prezes zarządu Armada Fleet Management
""
– Kryzys na rynku, nie tylko motoryzacyjnym, może okazać się korzystny dla wynajmu długoterminowego. Wynajmując auto można z niego po kilku miesiącach zrezygnować, jeżeli zmusi do tego sytuacja na rynku. W przypadku kupna samochodu, zostaje on w firmie i sprzedaż zwykle oznacza stratę z powodu utraty jego wartości. Przy wynajmie inne mogą być także stawki związane z utrzymaniem samochodu. Mamy obecnie ponad 4000 aut, więc możemy liczyć na korzystniejsze stawki w negocjacjach z ubezpieczycielami czy warsztatami samochodowymi, serwisującymi nasze pojazdy.

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili