3.8 C
Warszawa
niedziela, 21 kwietnia, 2024

Znikające autostrady, czyli produkt autostradopodobny a sprawa polska?

Zresztą piłkę nożną i budowę dróg łączy pewien fatalizm – kolejne rządy i trenerzy zaraz po przejęciu pałeczki od poprzedników szumnie ogłaszają, że będzie lepiej. A potem wizja gęstej sieci drogowej i biało-czerwonych na Mundialu oddala się ni-czym linia horyzontu…

Przed magiczną datą 2012 coś może się jednak zmienić. Od lipca tego roku bowiem, zgodnie z unijną dyrektywą, w całej UE ma zostać wprowadzony elektro-niczny system poboru opłat za przejazd autostradami. Wtedy też zostaną ujednoli-cone opłaty – 20 gr za każdy przejechany kilometr samochodem osobowym i 46 gr ciężarówką – takie plany ministerialne zdradził Rzeczpospolitej Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.

Na takim tle rozgorzała ostatnio kolejna dyskusja na temat uciążliwych remon-tów. Już w maju tego roku katowicki adwokat Mariusz Fras wygrał proces z zarządza-jącym odcinkiem Kraków-Katowice A4  Stalexportem Autostrada Małopolska (SAM). Mężczyzna w 2007 roku odmówił zapłaty za przejazd autostradą. Powód: na odcinku 12 km trwał remont i przejechanie 61 km zajęło mu godzinę.

To zdecydowanie przełom, bo w ciągu ostatnich pięciu lat zarządca auto-strady wytoczył i wygrał co najmniej kilkanaście procesów z kierowcami, których oskarżał za każdym razem o wyłudzenie kilkunastu złotych. Fakt, że tym razem sąd postanowił inaczej, zapoczątkowało nowy etap w batalii o – używając słów zwycięz-cy w tym sporze – „produkt autostradopodobny”. Sąd w uzasadnieniu wyroku napi-sał: "Fakt, że obowiązujące regulacje w zakresie korzystania z płatnych dróg stano-wią mieszaninę form cywilnych i administracyjnych (…), nie może być mechanizmem pozbawiania osób fizycznych uprawnień dla wyrażania sprzeciwu w sytuacji naru-szenia interesu jednostkowego"

Jak się okazało, kierowca nie był odosobniony w swoim – mówiąc delikatnie – rozczarowaniu jakością tej ważnej arterii komunikacyjnej. Kilkanaście dni temu Beata Szydło i Andrzej Adamczyk, krakowscy parlamentarzyści z Prawa i Sprawiedliwości złożyli w u marszałka projekt ustawy, zawieszający opłaty za przejazd podczas prze-dłużających remontów. Pomysłodawcy zakładają, że w momencie, gdy remont od-cinka trwałby więcej niż miesiąc lub przerwy między kolejnymi pracami byłyby krót-sze niż pół roku, pobieranie opłat byłyby zawieszane. Posłowie PiS mają nadzieję, że inne ugrupowania poprą tę inicjatywę. Popierają ją również motocykliści, którzy to-czą również swoją batalię – o obniżenie lub zniesienie opłat za korzystanie z płatnych odcinków (obecnie płacą tyle samo, co kierowcy samochodów osobowych – 13 zł)

Co na to wszystko Stalexport? Firma – jak zawsze –  tłumaczy, że przed wjaz-dem na trasę zainstalowano 12 tablic informujących o remontach. Informuje również o tym na swojej stronie internetowej i w komunikatach prasowych. Dlatego kierowcy mogą zawczasu zdecydować o wyborze innej drodze – twierdzą przedstawiciele SAM, dodając, że firma nie może zawieszać czy obniżać opłat za przejazd, gdyż są one zabezpieczeniem kredytu zaciągniętego jeszcze w 2005, z którego środki prze-znaczone zostały na remont autostrady.

Prezes Stalsexportu Stalexportu Autostrady Małopolskiej Tomasz Niemczyński nie krył zaskoczenia wyrokiem sądu. Jednak jak stwierdził, jego firma nie zamierza zaprzestać sądowego ścigania kierowców. Nie boi się też lawiny pozwów – w polskim prawodawstwie nie obowiązuje prawo precedensu. A mało jest przecież osób, które będą chciały latami sądzić się z powodu 6,50 zł. 

 Publicyści prawni przestrzegają jednak koncesjonariusza przed przedwczesną radością, wskazując jednocześnie na ustawę o pozwach zbiorowych. Może ona cał-kowicie przechylić szalę zwycięstwa na stronę niezadowolonych kierowców.

Może więc za kilka lat uznamy, że rok 2009 był przełomowy dla rozwoju pol-skiej infrastruktury drogowej.  Miejmy nadzieję, że tak się stanie. Może nawet w 2012 będziemy mknęli po doskonale utrzymanych autostradach oglądać zwycięskie zmagania polskich piłkarzy…

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili