Wymiana handlowa pomiędzy Polską a Turcją rośnie

33

Utrzymująca się dynamika handlu z Turcją czyni ten kraj naszym głównym partnerem handlowym z obszaru Bliskiego Wschodu i Azji. Pomimo wzrastającej liczby eksportowanych towarów do Turcji, nadal niewiele polskich przedsiębiorców rozlicza się jednak w lirze tureckiej.


 W  pierwszym półroczu 2015 roku polski eksport do Turcji wzrósł w porównaniu do analogicznego okresu w  ubiegłym roku o 13% osiągając poziom około 1,71 mld euro. Dynamika importu była mniej znacząca i wyniosła około 1,45 mld euro, co zapewniło utrzymanie dodatniego bilansu handlowego dla Polski.


 Nawet pomimo podobnej specjalizacji przedsiębiorstw polskich i tureckich, charakter handlu pomiędzy naszymi krajami pozostaje bardziej komplementarny niż konkurencyjny. Podstawowymi produktami wymiany z Turcją są zarówno po stronie eksportu jak i importu: pojazdy samochodowe i części zamienne, urządzenia przemysłu mechanicznego czy tworzywa sztuczne. Polscy przedsiębiorcy z sukcesem eksportują preparaty perfumeryjne, słodycze czy papier i tekturę. Dominującym towarem tureckim eksportowanym do Polski są tekstylia.


 Turcja to jedna z szybciej rosnących gospodarek na świecie, będąca członkiem grupy G20, która coraz szerzej i chętniej otwiera się na inwestycje zagraniczne. Nasze zaangażowanie w tym kraju znacznie przewyższa tureckie bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce – na koniec 2013 roku ta przewaga była siedmiokrotna.


W Turcji aktywne są największe polskie firmy z branży IT czy farmaceutycznej. Na rozwój w tym kraju postawiły takie polskie podmioty jak: Selena, Polpharma, Rafko, Smyk, X-Broker, spółka EBS czy Grupa Azoty ZAK S.A. Turcja jest jednym z tych krajów, w których eksport z Polski będzie rósł najszybciej w latach 2016-2020.


Rozwojowi polskiego eksportu towarzyszą obawy przedsiębiorców o opłacalność biznesu, szczególnie ze względu na zawirowania na rynku walutowym. Efektywne rozliczanie transakcji zagranicznych jest możliwe za pomocą płatności bezpośrednio w walutach naszych partnerów. – Obserwujemy, że mimo coraz śmielszego działania polskich firm na rynkach poza Unią Europejską takich jak chociażby rynek turecki, tylko nieliczne przedsiębiorstwa rozliczają się w walutach lokalnych. – Tymczasem jest to sposób na zabezpieczenie się przed ryzykiem kursowym oraz na ochronę marży – mówi Jakub Makurat, Dyrektor Generalny Ebury w  Polsce.


– Uniknięcie podwójnego przewalutowania transakcji upraszcza cały proces, a co więcej eliminuje dodatkowe koszty, jakie przedsiębiorca musi ponieść z tytułu przewalutowania. Rozliczanie w lokalnej walucie oprócz zmniejszania ryzyka kursowego, to także większe możliwości negocjacyjnie dla firm, co przekłada się na wzrost konkurencyjności ich działalności handlowej – dodaje Jakub Makurat. Umiejętne zarządzanie ryzykiem kursowym to jedna z podstaw biznesu eksportowego, szczególnie na rynkach perspektywicznych, ale jeszcze się rozwijających, a tym samym przechodzących liczne i dynamiczne zmiany jakim jest Turcja.


 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj