Więcej ograniczeń i biurokracji

0 41

Minister Trasnportu zapowiedział zaostrzenie przepisów dla osób ubiegających się o prawa jazdy kategorii C i D. Sejm pracuje nad ustawą ograniczającą możliwość podejmowania pracy przez kierowców.

Po tragedii polskiego autokaru w Grenoble przemówili politycy, prezentując różne rozwiązania mające doprowadzić do uniknięcia tego typu wypadków w przyszłości. Również Minister Trasnportu wystąpił ze swoimi propozycjami. Zdaniem Jerzego Polaczka, uchwalona w zeszłym roku ustawa, wprowadzająca od 10 września 2008 roku dla osób starających się o prawo jazdy kategorii D1, D obowiązek udziału w dodatkowym szkoleniu, ma zwiększć bezpieczeństwo w transporcie. W ramach szkolenia ma znaleźć się tzw. kwalifikacja wstępna w zakresie wykonywania transportu drogowego osób, dodatkowo szkolenie specjalistyczne z technik jazdy w warunkach ekstremalnych. Podobny przepis będzie dotyczył kierowców ubiegających się o prawo jazdy kategorii C1, C, C+E. Wejdzie on w życie 10 września 2009 roku.

Sejm natomiast rozpoczął prace nad rządowym projektem ustawy o kierujących pojazdami. Uzyskanie prawa jazdy w kategorii C w wieku 21 lat, a 24 lat w przypadku kategorii D oraz brak możliwości wykonywania zawodu kierowcy przez okres pierwszych 7 miesięcy od dnia usyzkania po raz pierwszy prawa jazdy – to zaledwie kilka nowych pomysłów ustawodawcy. Dodatkowo prawo jazdy we wspomnianych kategoriach byłoby wydawane jedynie na 5 lat.

Ministerstwo Transportu zamierza również wzmocnić biurokrację poprzez zwiększenie kadry Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Szanse na sukces nowych pomysłów są małe, gdyż wprowadzanie ograniczeń i zwiększanie biurokracji mogą jedynie doprowadzić do zmniejszenia ilości kierowców chcących wykonywać ten zawód, a nie sprawią, że na szosach pojawią się sprawniejsi, cechujący się dużą wyobraźnią uczestnicy ruchu drogowego. Tego nie można się nauczyć na kursach ani w siedmiomiesięcznym okresie przejściowym.

Zresztą przykładów nie trzeba daleko szukać. Bardzo często się zdarza, że to pasażerowie, a nie kierowca, drogą demokratycznego głosowania wybierają trasę dla autokaru. Czy Sejm ma gotowy przepis na taką okoliczność?

Michał Krzak
e-logistyka.pl

źródło zdjęcia: www.sxc.hu

Może ci się spodobać również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuj Dowiedz się więcej