Polskie porty na fali

Zdaniem prof. Krzysztofa Chwesiuka z Wydziału Inżynieryjno-Ekonomicznego Transportu Akademii Morskiej w Szczecinie, najbardziej potrzebne inwestycje już zrealizowano. Wszystkie cztery porty wykorzystały swoje pięć minut w Sektorowym Programie Operacyjnym Transport 2004-06.
Obecnie największą inwestycją w polskich portach jest terminal LNG w Świnoujściu, umożliwiający transport skroplonego gazu ziemnego.

— Wybrano Świnoujście, bo w tamtym regionie zapotrzebowanie na gaz jest potencjalnie większe niż w innych branych wówczas pod uwagę. Poza tym ważnym argumentem była dostępność terenu pod budowę terminalu oraz dostęp do infrastruktury technicznej. Istotną wadą była natomiast konieczność budowy infrastruktury portowej — mówi Wojciech Słowiński z PricewatershouseCoopers, który doradzał w wyborze lokalizacji terminalu.

Celem tej inwestycji jest dywersyfikacja dostaw gazu. Prace przy budowie nabierają tempa. 20 sierpnia 2009 r. podpisano porozumienie o współpracy między Polskim LNG, Operatorem Gazociągów Przesyłowych Gaz-System, Urzędem Morskim w Szczecinie i Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście (ZMPSiŚ).

Zgodnie z planem projekt ma rozpocząć budowa infrastruktury morskiej zapewniającej dostęp do portu zewnętrznego w Świnoujściu. Inwestycję zrealizuje Urząd Morski w Szczecinie — powstanie m.in. falochron osłonowy (około 3 km długości) i tory podejściowe do portu. Pozwolenie na budowę falochronu osłonowego wojewoda zachodniopomorski wydał 4 września 2009 r.

ZMPSiŚ odpowiada za budowę infrastruktury portowej niezbędnej do działania terminalu. Ta część projektu przewiduje budowę m.in. stanowiska statkowego, platformy rozładunkowej i technologicznej oraz łączników komunikacyjnych między falochronem a platformami. Część inwestycji realizowana przez ZMPSiŚ ma się rozpocząć w trzecim kwartale 2010 r., a jej zakończenie przewidziane jest na czwarty kwartał 2012 r.

— Wniosek o niezbędne pozwolenie zostanie złożony do końca 2009 r. Powinno zostać wydane na początku 2010 r. — informuje Wojciech Sobecki, rzecznik prasowy ZMPSiŚ.

Jeszcze nie wybrano głównego wykonawcy terminalu LNG. 2 września na konferencji dla potencjalnych wykonawców inwestycji zjawili się przedstawiciele 60 firm z całego świata. Termin składania wniosków kończy się 30 września 2009 r. Podpisanie umowy z generalnym wykonawcą jest planowane na maj 2010 r. Zakończenie inwestycji — w 2014 r. Zdolność przeładunkowa terminalu ma wynieść 2,5 mld gazu rocznie, docelowo będzie to jednak do 7,5 mld msześc.

Wykonawcy specjalizujący się w morskim budownictwie hydrotechnicznym szacują, że w najbliższych dwóch-trzech latach inwestycje w polskich portach sięgną co najmniej 3 mld zł. W Polsce po największe zlecenia sięgają Hydrobudowa Gdańsk i Energopol Szczecin.

— Startujemy w wielu przetargach, m.in. na budowę falochronów w Świnoujściu (około 1,2 mld zł), modernizację toru wodnego Świnoujście-Szczecin (200-300 mln zł), mariny w Sopocie (65 mln zł), na inwestycję dotyczącą wyprowadzenia solanki (40 mln zł). W 2010 r. spodziewamy się rozstrzygnięcia przetargu m.in. na budowę portu jachtowego w Jastarni, budowę portu rybackiego w Kuźnicach, czy przebudowę falochronów w Gdańsku — wylicza Wojciech Czajko, prezes Hydrobudowy Gdańsk.

Wiele inwestycji planowanych przez porty ma być współfinansowanych ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. W Porcie Gdańskim liczą na dofinansowanie projektu modernizacji infrastruktury drogowo-kolejowej. Port Gdynia za pieniądze z Unii chce zrealizować pięć projektów. Najważniejszy to przebudowa kanału portowego za 95 mln zł.

To skroplony gaz ziemny. Jest paliwem produkowanym z gazu ziemnego przez usuwanie zanieczyszczeń, a następnie zmianę stanu skupienia pod wpływem ciśnienia i bardzo niskiej temperatury (około -160°C). Po skropleniu otrzymuje się bardzo czyste, bezbarwne i bezwonne paliwo, bez właściwości toksycznych i korozyjnych. W skład LNG wchodzi głównie metan i niewielkie ilości innych węglowodorów. Skroplony gaz ziemny ma około 600 razy mniejszą objętość niż w stanie gazowym, co czyni go bardziej ekonomicznym w transporcie i magazynowaniu. Po dostarczeniu na miejsce przeznaczenia LNG jest poddawany regazyfikacji, czyli ponownemu przekształceniu w gaz przez ogrzanie surowca w stanie ciekłym.

Źródło: pb.pl

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili