Negocjacje WTO

39

Pascal Lamy – Dyrektor generalny WTO uspokaja, że mimo iż negocjacje w sprawie obniżek ceł nie zakończą się do 30 kwietnia, nie oznacza to jednak fiaska. 

Sytuacja w negocjacjach nie jest aż tak beznadziejna, jak było to pięć miesięcy temu w Hongkongu. Teraz kraje rozwijające się – Chiny, Indie, Brazylia, z którymi cały świat się liczy, mówią jednym głosem. Stanowczo domagają się od Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych znaczącego obniżenia stawek celnych. Nie zgadzają się, aby zmniejszenie barier w handlu artykułami rolnymi było uzależnione od tego, czy biedniejsi uczestnicy porozumienia w wystarczającym stopniu udostępnią swoje rynki dla napływu towarów przemysłowych. 

Amerykanie zapowiedzieli, że przedłużą jeszcze o rok program dopłat rolnych, Indie zapewniły, od początku obecnej rundy negocjacyjnej obniżyły cła na towary przemysłowe o połowę. A jakiekolwiek ustępstwa w zmniejszeniu ochrony rynku rolnego "25" są nie do zaakceptowania przez unijne lobby rolne.
Kamal Nath, indyjski minister ds. handlu i przemysłu, w imieniu wszystkich krajów rozwijających się, skrytykował oczekiwania wobec większego dostępu do rynku indyjskiego. 

Słowa krytyki odnoszą się także do dyrektora generalnego WTO Pascala Lamy’ego, który cały czas powtarza, że na ustępstwa muszą pójść wszyscy uczestnicy negocjacji. Zdaniem Lamy’ego Unia Europejska powinna jeszcze obniżyć cła rolne. USA natomiast muszą ograniczyć subsydia rolne, a Brazylia i Indie bardziej otworzyć rynek towarów przemysłowych.
d.w.
Więcej: Rzeczpospolita, 26.04.2006

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj