21.8 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

II Światowy Raport o Kradzieży w Handlu Detalicznym

Znacząco wzrosły natomiast koszty związane tylko z kradzieżą i ochroną przed kradzieżą. Wyniosły 76,8 mld EUR, wobec 73,6 mld EUR przed rokiem.

W związku z kradzieżą i wydatkami na ochronę przed kradzieżą każde gospodarstwo domowe na świecie płaci "podatek" w wysokości 157 EUR.
 
Kradzieże dokonane przez klientów kosztowały sieci 29,3 mld EUR, natomiast nieuczciwi pracownicy spowodowali straty w wysokości niemal 26 mld EUR.

Łupem złodziei padają najczęściej przybory do golenia, kosmetyki, perfumy i nowości rynkowe.

Polskie sklepy tracą najwięcej w całej Europie Środkowej. Gdyby nie kradzieże i pomyłki, ich przychody byłyby o ponad 1,1 mld EUR wyższe (w 2007 r. wartość ta równa była 1,2 mld EUR).

W zeszłym roku sieciom na całym świecie udało się złapać 5,3 mln złodziei.

Firma Checkpoint Systems, Inc – międzynarodowy producent i dostawca rozwiązań dla handlu detalicznego z zakresu ochrony, identyfikacji i prezentacji produktów – po raz drugi zleciła przygotowanie Światowego Raportu o Kradzieży w Handlu Detalicznym. Dziś został on opublikowany przez brytyjski instytut Centre for Retail Research. Do badania przystąpiły firmy z 36 krajów na pięciu kontynentach. Odpowiedzi udzieliło 920 sieci handlowych, prowadzących 115,6 tys. punktów sprzedaży o łącznych obrotach na poziomie 554 mld EUR. Raport ten jest największym światowym opracowaniem dotyczącym strat w handlu. Obejmuje on okres od lipca 2007 r. do czerwca 2008 r.

W ciągu minionego roku sieci handlowe straciły 71,2 mld EUR zarówno z powodu kradzieży, jak i wewnętrznych pomyłek, np. przy znakowaniu towarów etykietami z niewłaściwymi danymi o produkcie. Stanowi to 1,34% przychodów z ich sprzedaży. W porównaniu z 2007 r. udział ten spadł o 1,5%, czyli o ponad 1 mld EUR.

– Straty spowodowane kradzieżami i pomyłkami wewnętrznymi, które są równe 1,34% przychodów ze sprzedaży, to dla sieci handlowych poważny cios, szczególnie w czasie, gdy wiele z nich zaczyna odczuwać wpływy spowolnienia gospodarczego – mówi Rob van der Merwe, prezes firmy Checkpoint Systems. – I choć w ujęciu globalnym stosunek strat do przychodów nieco spadł w 2008 r., detaliści powinni zwiększyć czujność. Gdy gospodarka słabnie zwiększa się prawdopodobieństwo wzrostu strat – dodaje.

Mimo tego niewielkiego spadku (częściowo może wynikać z objęcia badaniem większej liczby respondentów w ostatnim roku), całkowity koszt samych przestępstw poniesiony przez detalistów wrósł o 3,2 mld EUR w porównaniu z poprzednim rokiem. W 2008 r. koszt przestępczości w handlu detalicznym (z wyłączeniem błędów wewnętrznych), liczony jako suma wartości skradzionych produktów oraz kosztów ponoszonych na ochronę wyniósł 76,8 mld EUR, podczas gdy w roku poprzednim był równy 73,6 mld EUR.

– Ta kwota to podatek nakładany na uczciwych ludzi przez przestępców działających w sektorze detalicznym. W 36 badanych krajach wynosi on 157 EUR na gospodarstwo domowe lub 48,5 EUR na każdą osobę – twierdzi prof. Bamfield, dyrektor ośrodka badawczego Centre for Retail Research.

Straty wg. rynków geograficznych

Z 71,2 mld EUR strat 28,8 mld EUR odnotowano w Ameryce Północnej, z czego większość przypada na Stany Zjednoczone. Europa zanotowała w ostatnim roku straty na poziomie 27,4 mld EUR.

Straty w handlu detalicznym wg. regionu (w mld EUR)

W ostatnim roku odnotowano największy spadek poziomu strat w sieciach z takich krajów jak Wielka Brytania (spadek o 3%), Japonia (2,9%), Kanada (2,7%) i USA (2,6%). Spośród 36 badanych krajów, tylko 14 udało się ograniczyć straty, natomiast w 20 sytuacja pogorszyła się.

Z powodu kradzieży i pomyłek wewnętrznych najbardziej cierpią sieci handlowe w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Stosunek strat spowodowanych tymi czynnikami do przychodów ze sprzedaży jest najwyższy w Indiach (3%), Meksyku (1,68%), Tajlandii (1,59%), RPA (1,59%) i Malezji (1,53%).

Kto jest sprawcą strat?

Sprawcami największych strat w sieciach handlowych (41,2%) są ich nieuczciwi klienci. Kradzież towarów przez pojedyncze osoby lub przez zorganizowane grupy przestępcze kosztowała sklepy w zeszłym roku 29,3 mld EUR.

Źródła strat w 2008 r.

Nieuczciwym pracownikom przypisuje się kradzież szacowaną na niemal 26 mld EUR (36,5%). Najczęściej kradli towar (38,4%) lub gotówkę z kasy i kupony rabatowe (23,8%). Zdarzały się jednak również fałszywe zwroty towaru (19,7%) czy poważne malwersacje finansowe (7,8%).

Kradzieże zdarzają się także jeszcze zanim towary trafią do sklepu. Za 5,8% strat o wartości 4,1 mld EUR odpowiadają dostawcy i pośrednicy handlowi.

Czasem jednak zmniejszenie przychodów nie wynika ze złych intencji . Aż 16,5% strat (11,7 mld EUR) ma związek z ludzkimi pomyłkami, m.in. błędnym nabiciem ceny czy nieścisłościami w księgowości.

Polska i Europa Środkowa

Wartość strat sieci handlowych w Polsce wyniosła 1,1 mld EUR, czyli więcej niż w Czechach, na Węgrzech, Słowacji oraz w państwach bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia) razem wziętych. Jednak w naszym kraju skradzione towary oraz pomyłki wewnętrzne stanowiły równowartość 1,36% przychodów sieci (w 2007 r. było to 1,34%), w porównaniu z 1,38% na Węgrzech i w Czechach.

Polska ma na tle całej Europy wyjątkowo wysoki odsetek kradzieży dokonanych przez pracowników. Stanowią one 36,1% wszystkich strat. Wyższy wskaźnik odnotowano tylko na Węgrzech i w krajach bałtyckich, gdzie przekroczył on 38%. Nasz kraj wyróżnia także liczba pomyłek wewnętrznych, która sięga 18,5% ogółu strat ponoszonych przez sieci. Średnia europejska wynosi pod tym względem 16%.

Liczba kradzieży dokonywanych przez klientów jest natomiast w Polsce najniższa na tle Europy. Ich udział to 39,2% w porównaniu ze średnim poziomem 46,8% dla całego kontynentu.

Co najczęściej pada łupem złodziei?

Wśród najczęściej kradzionych dóbr sieci handlowe najczęściej wymieniają (bez większych różnic w zależności od regionu geograficznego) przybory do golenia, perfumy, alkohol, świeże mięso, drogie artykuły spożywcze, produkty dla niemowląt, płyty CD i DVD, odzież, gry elektroniczne, telefony komórkowe. Również popularne gadżety jak iPod, konsola Nintendo Wii, czy nawigacja satelitarna padają łupem nieuczciwych klientów.

Autorzy raportu zauważyli także dużą zależność między liczbą kradzieży a okresem funkcjonowania produktu na rynku. Spośród nowości, które są w sprzedaży od kilku tygodni ginie między 2 a 5% towaru. W przypadku oczekiwanych przez klientów hitów, które szybko znikają ze sklepowych półek może to być aż 8%. Dzieje się tak na przykład, gdy ludzie godzinami czekają w kolejkach na następne wydanie „Harry’ego Pottera” lub na uwielbianą przez dzieci grę na konsolę. Złodzieje uaktywniają się właśnie wtedy, a skradzione towary sprzedają za cenę znacznie wyższą niż sklepowa na czarnym rynku.

Udaremnione kradzieże

W ciągu ostatniego roku sieciom handlowym udało się zdemaskować 5,3 mln złodziei. Tylko 15,4% z nich było pracownikami firm. Najlepsze wyniki w udaremnianiu kradzieży miała Europa, gdzie schwytano 2,8 mln przestępców. Sieci z tego kontynentu w szczególności skupiły się jednak na walce z nieuczciwymi klientami i wśród złapanych przez nie złodziei tylko 3,1% stanowili pracownicy.

Ze statystyk wynika, że średnia wartość kradzieży dokonywanej przez pracownika sklepu jest znacznie wyższa niż w przypadku klienta. Na świecie było to odpowiednio 1 254 EUR oraz 223 EUR. W Europie ta przepaść jest jeszcze większa. Nieuczciwy konsument wynosi bowiem ze sklepu średnio równowartość 73,5 EUR, natomiast osoba z wewnątrz firmy aż 29 razy więcej, bo 2 141 EUR.

Wydatki na ochronę i metody zabezpieczania przed kradzieżami

Choć sprzedawcy są w stanie szybko wskazać produkty, które cieszą się największym zainteresowaniem wśród złodziei, to wielu z nich nie wykorzystuje tej wiedzy w praktyce. Aż 30,3% najbardziej zagrożonych towarów nie jest w żaden szczególny sposób zabezpieczona.

– Daje to możliwość szybkiej poprawy sytuacji. Z uwagi na fakt, że recesja oznacza wzrost kradzieży, współpracujemy z detalistami, aby pomóc im rozwiązać najbardziej palące problemy. Większość z nich dostrzega potrzebę usprawnienia programów ograniczania strat, dlatego w 2009 r. konieczne jest wypracowanie podejścia ukierunkowanego na ochronę produktów największego ryzyka w celu zapobiegania spadkowi rentowności – mówi Rob van der Merwe, prezes firmy Checkpoint Systems.

Sieci, które chronią wyjątkowo pożądane przez złodziei towary, najczęściej (38,8%) używają elektronicznych systemów antykradzieżowych (Electronic Article Surveillance – EAS). Inne metody to m.in. prezentowanie takich produktów w zamkniętych gablotach (8,6%) lub wystawianie na półkach pustych pudełek i wydawanie towaru dopiero przy kasie (4,1%).

Na ochronę przed kradzieżami światowe sieci handlowe wydały w ostatnim roku 17,3 mld EUR, co stanowi 0,33% ich przychodów ze sprzedaży (wobec 0,35% rok wcześniej). Ponad połowę tej kwoty – 9,5 mld EUR przeznaczono na zatrudnienie pracowników ochrony. Kolejne 5,5 mld EUR wydano na sprzęt, taki jak elektroniczne zabezpieczenia i systemy IT.

Nasz region charakteryzują najniższe w Europie kwoty przeznaczone na ochronę przed kradzieżami. Podczas gdy wydatki dużych państw kontynentu, takich jak Francja, Niemcy, przekraczają 1 mld EUR, siedem państw Europy Środkowej zainwestowało w ochronę zaledwie 382 mln EUR.

Przeliczenia z USD na EUR zostały wykonane wg. kursu z 24 września br.: 1 USD = 0,681 EUR

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili