11.5 C
Warszawa
piątek, 19 kwietnia, 2024

Czy Kowalski wyśle PIT skąd zechce ?

Rynek pocztowy w Polsce to nie tylko 1,5 mld wysłanych listów. To przede wszystkim ponad
125 tys. miejsc pracy oraz obsługa korespondencji milionów Polaków i dziesiątek tysięcy
instytucji publicznych i prywatnych firm. Zrównoważony rozwój tego sektora leży zatem nie
tylko w interesie niezależnych operatorów pocztowych, ale w dużej mierze również po stronie
przedsiębiorców i zwykłych Polaków, którzy systematycznie nadają korespondencję do urzędów.
Art. 17 nowelizowanej Ustawy Prawo pocztowe – regulujący potwierdzenie nadania przesyłki
rejestrowanej – jest sprzeczny z kluczowymi założeniami liberalizacji rynku wspólnotowego,
w tym z ideą tworzenia ‘rynku klienta’. Nadanie mocy urzędowej jedynie przesyłkom
rejestrowanym operatora wyznaczonego godzi bowiem w podstawowe prawa konsumentów,
jak np. prawo do swobodnego wyboru usługodawcy. W mocy prawa dochodzi zatem do jawnego
naruszenia zasad wolnej konkurencji w odniesieniu do rynku szacowanego na 100-150
mln przesyłek, nadawanych przez wszystkich Polaków do urzędów, w tym do Urzędów
Skarbowych, sądów, prokuratur, komorników czy firm windykacyjnych.
Nadanie mocy urzędowej jedynie przesyłkom rejestrowanym operatora wyznaczonego
oznacza nie tylko utrudnienia dla klientów, ale niesie ze sobą również ryzyko wielomilionowych
kosztów dla budżetu państwa.

Rafał Zgorzelski, ekspert rynku usług pocztowych – uczestniczący w pracach Sejmowej Podkomisji
Nadzwyczajnej, rozpatrującej projekt Ustawy Prawo pocztowe – podkreśla, że „niedostateczna
nowelizacja ustawy to złe rozwiązanie dla konsumentów usług. W przypadku zapisu dotyczącego
nadania mocy urzędowej jedynie przesyłkom rejestrowanym operatora wyznaczonego – zostają
oni w praktyce zmuszeni do partycypowania w składce na rzecz tzw. renty monopolistycznej,
ponieważ pozostawienie uprzywilejowanej pozycji operatora narodowego zwiększa, na poziomie
20%, cenę przesyłki rejestrowanej ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru, co tylko w przypadku
Ministerstwa Sprawiedliwości oznacza wzrost kosztów wysyłki korespondencji w wysokości ok. 40
mln złotych rocznie”.

„Niejasne, źle sformułowane i nieodpowiednio interpretowane przepisy prawne nie tylko
będą rodziły kolejne utrudnienia dla firm działających w branży pocztowej, ale staną się po
raz kolejny barierą rozwoju gospodarczego Polski. Koszty ponoszone przez budżet państwa –
generowane w związku z utrzymywaniem uprzywilejowanej pozycji Poczty Polskiej – osłabiają
kondycję finansową kraju i podważają wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. Ponadto,
liberalizacja rynku ma być przede wszystkim ukłonem w stronę klientów, którym od dawna
powinno przysługiwać pełne prawo do swobodnego wyboru dostawcy usług. Dlatego zrobimy
wszystko, by umożliwić im dostęp do alternatywnych usług pocztowych na takich samych
zasadach, jakie obowiązują w ramach współpracy z Pocztą Polską” – dodaje Rafał Brzoska,
prezes InPost.

Proponowany w nowelizowanych przepisach Prawa pocztowego zapis art. 17 stoi w głębokiej
sprzeczności z celami ustawy, zmierzającej do uwolnienia rynku usług pocztowych oraz
zasadami zdefiniowanymi w III Dyrektywie Pocztowej. Jego brzmienie ustanawia też – wbrew
intencjom Rady Europy – kolejną barierę w usługach pocztowych i jest niezgodne z zasadami
zdrowej konkurencji. Jednocześnie rozwiązanie zaproponowane przez koalicję parlamentarną
PO – PSL, która wygrała wybory w Polsce pod hasłami wolnej gospodarki czy też poprawy
ekonomicznej pozycji Polaków, jest sprzeczne z interesem wszystkich użytkowników usług
pocztowych.

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili