Ciężkie czasy dla kierowców

0

Jesienią Ministerstwo Finansów chce znacznie podnieść akcyzę na autogaz, od nowego roku – na benzynę, a jeszcze w tym roku może wejść w życie nowy podatek od używanych aut z Zachodu. 

W ciągu ostatniego tygodnia litr benzyny bezołowiowej 95 podrożał średnio o 8 groszy. Przeciętnie litr takiego paliwa kosztował w kraju 4,11 zł, a jeszcze niedawno mniej niż 4 z ł- szacuje firma BM Reflex, ekspert polskiego rynku paliwowego. A koncerny paliwowe już zapowiadają kolejne podwyżki.

Litr autogazu można kupić już za 2 zł, to przeszło dwa razy taniej niż litr benzyny. Ministerstwo Finansów szybko jednak rozwiało marzenia o tanim paliwie. Resort ogłosił projekt rozporządzenia, które zakłada wzrost akcyzy na autogaz od września aż o 40 proc. Jeśli fiskus zrealizuje swoje zamiary, cena detaliczna tego paliwa może wzrosnąć o ok. 20 gr za litr, a do tego dołoży się jeszcze jesienią sezonowy wzrost cen. Inwestycja w instalację gazową staje się więc mniej opłacalna.

– Podwyżka akcyzy na paliwa to najprostsza i najbardziej skuteczna metoda zwiększenia dochodów budżetu – mówi Urszula Cieślak, analityk BM Reflex. Fiskus szacuje, że podwyżka podatku od autogazu zapewni państwowej kasie co najmniej pół miliarda złotych rocznie.

Od przyszłego roku fiskus chce przywrócić stawkę akcyzy na benzynę, jaka obowiązywała do września 2005 r. – zapowiedział we wtorek wiceminister finansów Mirosław Barszcz. To znaczy, że akcyza wzrośnie o 25 gr za litr i o tyle zdrożeje benzyna. Ile budżet na tym zarobi – nie ujawniono.

Zamieszanie polityczne wokół Iranu i chiński apetyt na ropę sprawiły, że ostatnio baryłka kosztowała rekordowe 75 dol.
Zdaniem Cielak – jeśli rząd chciał wykorzystać akcyzę na paliwa jako mechanizm regulacji cen, to powinien podnieść ten podatek, gdy ceny ropy i paliw na świecie były niższe i wtedy zbierać pieniądze do budżetu.

Fiskus potrzebuje dodatkowych wpływów z podwyżki akcyzy na benzynę, by złagodzić skutki innych podwyżek. Od jesieni rząd chce podnieść stawki podatku od oleju opałowego do poziomu akcyzy za olej napędowy – o 400 proc. Z tak ogromnej podwyżki podatku od oleju opałowego w tym roku do budżetu wpłyną wielkie kwoty. Jednak od kwietnia przyszłego roku budżet ma wypłacać rekompensaty za podniesienie tego podatku.
Andrzej Kublik 

Więcej: Gazeta Wyborcza, 26.04.2006

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj