Pakiet Mobilności to koniec wolności świadczenia usług w UE

0 561

W kwietniu br. w Parlamencie Europejskim zostały przegłosowane nowe przepisy w sprawie przewoźników drogowych, określone jako ,,Pakiet Mobilności”. Celem przepisów jest regulacja międzynarodowego transportu drogowego na terenie krajów Wspólnoty.

Niestety, zawarte w projekcie przyjętym przez PE zapisy są bardzo niekorzystne dla przewoźników z Europy Środkowo – Wschodniej. Regulacjom przyjrzał się Polski Instytut Transportu Drogowego (PITD), który na początku października wydał raport ,,Transport i logistyka, jako strategiczna branża dla polskiej gospodarki”.

-Przegłosowany zbiór przepisów wywołał duże kontrowersje i mocno podzielił europosłów – czytamy w raporcie. Pakiet Mobilności ma być teraz przedmiotem konsultacji między Komisją Europejską, Parlamentem i Radą UE – planowane są zmiany w wielu istotnych obszarach sektora transportu: zasady delegowania kierowców, czasu jazdy, przerw i odpoczynków. Zmiany dotyczą dostępu do zawodu, ale i rynku przewoźnika drogowego. Konieczność posiadania siedziby w państwie, w którym wykonuje usługi transportowe (kabotaż oraz cross-trade) to jedno z ważniejszych obostrzeń. Ograniczenie będzie dotyczyć też kabotażu – skrócenie czasu jego wykonywania do 3 dni.3

To są znaczące ograniczenia dotyczące swobody świadczenia usług w Unii Europejskiej. Same ograniczenia kabotażowe, do których przywykliśmy są też sprzeczne z ideą swobody przedsiębiorczości, a teraz przepisy mają być jeszcze bardziej zaostrzone – by chronić rynki wewnętrzne krajów tak zwanej “starej Unii”. Naszym zdaniem, działania Polski nie powinny się sprowadzać do zablokowania planowanych zmian, ale do głoszenia postulatów, które godzą w jeden z podstawowych filarów, na których Unia Europejska została zbudowana, a mówiący o swobodnym przepływie pracowników i usług. Inaczej będziemy mieć do czynienia z końcem tej wolności w Europie – mówi Marcin Wolak.

Co jeszcze przyniesie Pakiet Mobilności

Jedna z najważniejszych, przegłosowanych zmian, dotyczy obowiązywania zagranicznej płacy minimalnej dla kierowców. Kolejnym przepisem, który poważnie komplikuje działalność przewoźników międzynarodowych na terenie UE jest zakaz spędzania przez kierowcę 45-godzinnego odpoczynku w kabinie. Jak czytamy w raporcie ,,egzekwują go od kilku lat niektóre państwa starej UE. Jako pierwsi, w 2014 r. zakaz wprowadzili Belgowie, potem podobne ograniczenia wprowadzone zostały we Francji, Niemczech, Holandii, Włoszech, a na początku 2019 r. – w Hiszpanii”. – Przy okazji warto przypomnieć, że dla wielu kierowców poważnym problemem jest brak wystarczającej liczby parkingów przy europejskich drogach. W Niemczech, które są jednym  największych krajów tranzytowych w UE, brakuje ok. 50 tys. miejsc parkingowych. Tymczasem z szacunków ekspertów zajmujących się transportem wynika, że codziennie w Niemczech odpoczynki odbywa ok. 120 tys. Kierowców – mówi Marcin Wolak, prezes PITD.

Opłakane skutki dla środowiska

Wolak ostrzega,  że skutki wejścia w życie Pakietu Mobilności będą negatywne dla środowiska. – W przepisach znalazł się zapis o obowiązku regularnego powrotu pojazdu do kraju siedziby, jak również wprowadzenie ograniczeń w wykonywaniu usług kabotażowych i przewozów, które polegają na wielokrotnym załadowaniu i rozładowaniu samochodu. Spowoduje to konieczność spalenia dodatkowo 200 tys. ton paliwa rocznie na puste przebiegi, co przełoży się na wzrost emisji CO2 o około 635 tys. ton rocznie – zaznacza prezes PITD i dodaje – Należy mówić głośno o hipokryzji polityków europejskich, którzy z jednej strony nieustannie mówią o redukcji emisji dwutelnku węgla, a jednocześnie forsują przepisy, które będą mieć opłakane skutki dla środowiska.

Raport „Transport i Logistyka jako strategiczna branża dla polskiej gospodarki” można pobrać klikając w ten link.

Może ci się spodobać również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. AkceptujDowiedz się więcej