Wyjazd na narty – jak przygotować auto do podróży?

55
street with snow

Prawie jedna trzecia Polaków potrafi jeździć na nartach, a aktywnych narciarzy jest w naszym kraju ponad 4 miliony[1]. Fani białego szaleństwa chętnie korzystają z przerwy świątecznej, sezonu urlopowego i planują wyjazd na południe kraju. Wybierając idealne miejsce, warto nie tylko sprawdzać pogodę, ale także z wyprzedzeniem przygotować samochód do wyprawy w góry. Podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę i co należy ze sobą zabrać.

W góry tylko na ,,zimówkach”

Przygotowując auto do wyjazdu w trasę – czy to na narty, czy na ferie z rodziną – przede wszystkim trzeba sprawdzić stan opon, skontrolować ciśnienie oraz głębokość bieżnika. Jeśli ten ostatni parametr wynosi mniej niż 4 mm to opona nie zapewni  odpowiedniej przyczepności auta na ośnieżonych lub oblodzonych drogach. W tym wypadku bezpieczniej jest wymienić ogumienie na nowe. Jeśli do tej pory w samochodzie było zamontowane ogumienie letnie, należy bezwzględnie wymienić je na zimowe. Dlaczego? ,,Zimówki” wykonane są z innej mieszanki gumy niż opony letnie oraz posiadają bardziej agresywną rzeźbę bieżnika. Dzięki temu zapewniają optymalne właściwości jezdne podczas jazdy w niskich temperaturach, po śniegu, błocie pośniegowym czy w czasie gołoledzi.

Zadbaj o widoczność

Aby cieszyć się dobrą widocznością na drodze, trzeba pamiętać o skontrolowaniu stanu piór wycieraczek oraz poziomu płynu do spryskiwaczy – podczas kapryśnej pogody, przymrozków ich zużycie jest zdecydowanie większe. Trzeba także pamiętać, że zimą zmrok zapada wcześnie, a sprawne oświetlenie zwiększa bezpieczeństwo podczas jazdy. Jeśli jedna żarówka wymaga wymiany, warto wymienić od razu dwie po obu stronach samochodu. Nowe żarówki świecą jaśniej, dlatego para o takim samym strumieniu światła zapewnia lepszą widoczność.

Zajrzyj pod maskę

Podczas przygotowań auta do drogi kolejną ważną czynnością jest kontrola stanu oleju silnikowego. Jeśli jego poziom zbliża się do minimum, konieczne jest uzupełnienie. Jaki olej wybrać? Należy kierować się zaleceniami producenta oraz stawiać na oleje syntetyczne najwyższej jakości. Dlaczego? Syntetyki zapewniają łatwiejszy rozruch zimą i szybsze rozgrzanie się silnika. Ponadto wolniej się zużywają, wydłużają żywotność silnika i jego elementów, a także wykazują najwyższą odporność na wysokie temperatury pracy oraz na duży nacisk smarowanych powierzchni. Obecnie coraz większą popularnością cieszą się syntetyczne produkty o niskich lepkościach, jak np. Shell Helix Ultra ECT C2/C3 0W-30.

Zima to bardzo wymagający okres dla silników samochodowych, które muszą sobie radzić z wieloma dodatkowymi obciążeniami. Największym wyzwanym jest rozruchu, zwłaszcza gdy uruchamiamy silnik po dłuższym postoju, przy ujemnych temperaturach. To właśnie wtedy układ smarowania musi błyskawicznie dostarczyć olej do zimnych elementów ruchomych silnika, by jak najszybciej zminimalizować tarcie oraz zapewnić im optymalne smarowanie. Aby zapobiec zużyciu, które jest efektem zimnego rozruchu, warto używać odpowiednich olejów silnikowych. Shell Helix Ultra ECT C2/C3 0W-30 szybko dociera do kluczowych elementów jednostki napędowej, tworząc film smarny między jej ruchomymi częściami.

Robert Gałkowski, ekspert techniczny Shell Polska

Bardzo pomocne w dobraniu odpowiedniego oleju silnikowego do samochodu jest internetowe narzędzie Shell LubeMatch (lubematch.shell.pl/pl). W ten sposób osoba wymieniająca olej może precyzyjnie dopasować środek smarny do marki, modelu, rocznika i wersji pojazdu.

Niezbędny ekwipunek

Przed podróżą należy sprawdzić, czy mamy zapakowany trójkąt ostrzegawczy, apteczkę, kamizelkę odblaskową, linkę holowniczą i gaśnicę oraz sprawne koło zapasowe lub zestaw naprawczy, a także komplet kabli rozruchowych lub booster. Warto zaopatrzyć się w kilka niezbędnych zimowych akcesoriów, czyli skrobaczkę do usuwania śniegu i lodu, odmrażacz do zamków oraz saperkę. W górach i na niektórych drogach lokalnych bardzo przydatne mogą okazać się także łańcuchy śniegowe na koła.
Ostatnie dni przed długo wyczekiwanym wypadem na narty czy snowboard to najwyższy czas, aby przygotować samochód do podróży. Planując urlop za kółkiem, warto zadbać o komfort oraz bezpieczeństwo jazdy. Dzięki temu, zamiast z niepokojem obserwować wskazania termometru i zmieniające się warunki drogowe, będziemy mogli w pełni oddać się białemu szaleństwu.

[1] Wyniki badania, które Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRIS w 2017 roku przeprowadził dla Polskich Kolei Linowych – https://www.mfind.pl/akademia/ubezpieczenia-turystyczne/polacy-na-nartach-raport-2018/

1 KOMENTARZ

  1. W góry to przede wszystkim dobre hamulce. Ja już kiedyś swoim autem pojechałem, ledwo do ośrodka dojechaliśmy. Postawiłem i dalej już tylko taxy. Teraz po świętach jedziemy z żoną ospocząć chwilę w krynicy, już w listopadzie remontowałem cału układ hamowania na częściach delphi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj