21.8 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

Rok 2008 w branży TSL

Centralna pozycja Polski na mapie Europy sprzyja rozwojowi branży TSL w naszym kraju. W ostatnich latach napływ inwestycji zagranicznych spowodował jeszcze szybszy postęp transportu i logistyki. Szacuje się, że ten sektor gospodarki ma obecnie prawie 5 – procentowy udział w wytwarzanym PKB.

Z danych Apreo wynika, że od początku roku zauważalny był wzrostowy trend liczby przewożonych ładunków. Kulminacja liczby przewiezionych ładunków miała miejsce w październiku. W polskim transporcie panuje sezonowość, z tego powodu we wrześniu, październiku i listopadzie przewozi się więcej towarów niż w pozostałych miesiącach. Jest to obserwowany od wielu lat trend, mający miejsce właściwie we wszystkich europejskich gospodarkach. Zwiększona produkcja po sezonie urlopowym i przed świętami, ma odzwierciedlenie w zwiększonym popycie na usługi transportowe.  W tym roku szczyt przypada głównie na październik, natomiast w listopadzie ze względu na napięcie przedkryzysowe oraz mniejszą liczbę dni pracujących (tzw. „efekt kalendarzowy”) liczba transportów maleje. W ubiegłych latach zazwyczaj to właśnie listopad był miesiącem rekordowym.

""

Najwięcej ładunków wyrusza w trasę z województwa łódzkiego. Położenie w centrum Polski sprawia, że w regionie tym ma siedzibę duża liczba firm transportowych i z roku na rok przybywa tu nowoczesnych powierzchni magazynowych. Istotną rolę odgrywa również fakt, że w regionie tym w ostatnim czasie powstało wiele fabryk. W Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej swoje wyroby produkują między innymi tacy giganci jak Dell czy Gillette.

Województwa mazowieckie i śląskie zajmują dwie kolejne pozycje w zestawieniu, przede wszystkim ze względu na bliskość dużych aglomeracji i chłonnych rynków zbytu.

""

Miejscem docelowym przewożonych ładunków najczęściej jest województwo mazowieckie. Przede wszystkim do Warszawy i jej okolic trafia blisko co czwarty transport w Polsce. Na drugiej pozycji w tej klasyfikacji znajduje się województwo śląskie, które jest odbiorcą o połowę mniejszej liczby transportów niż Mazowsze. Pierwszą trójkę zamyka województwo łódzkie, które jest liderem pod względem załadunku towarów. Pozostałe pozycje na wykresie poniżej.

""

Najpopularniejszymi kierunkami transportów są Francja i Niemcy, do tych krajów trafia blisko 1/3 przewożonych ładunków. Na kolejnych pozycjach znajdują się Węgry i Czechy.

""

""

Głównymi czynnikami składającymi się na wartość frachtu są przede wszystkim długość trasy i rodzaj przewożonego towaru. W tabeli poniżej podana jest wartość frachtów, których miejscem załadunku lub rozładunku jest Polska. Z łatwością da się zauważyć, że w przypadku wielu krajów wartości frachtów znacznie się różnią. Największą rozbieżność odnotowano w przypadku Irlandii, w przypadku której, średnia wartość frachtów kończących swoją trasę na wyspie, jest aż o 5116 zł wyższa niż tych trafiających z Irlandii do naszego kraju. Należy jednak podkreślić, że frachty do Irlandii, Anglii, Grecji i Norwegii zawyżają koszty transportu promami w obie strony, które zabezpieczają interes przewoźników w przypadku powrotów „na pusto”.

""

Cechą charakterystyczną polskich firm transportowych staje się tranzyt towarów, tj. kilkutygodniowe przerzuty towarów po całej Europie. Zamiast trasy do miejsca docelowego przewozu i drogi powrotnej, przewoźnicy kursują po całej Europie i dopiero po kilku tygodniach wracają do kraju. W ubiegłych latach takie praktyki były raczej rzadkością. Powodem takiego stanu rzeczy są nienajlepsze stawki i wspomniana już wojna cenowa pomiędzy podmiotami znajdującymi się w szczytowej fazie konkurencji rynkowej. Gdyby przewoźnicy mieli bazować jedynie na eksporcie i imporcie, to ich wyniki byłyby znacznie gorsze. Obecna sytuacja jest szczególnie trudna dla firm transportowych o znaczącym udziale kosztów stałych – leasingi taboru i płace – dla których każdy dzień przestoju drastycznie odbija się na ich kondycji finansowej.

– Podsumowując rok 2008 w całej branży TSL, można stwierdzić, że wyjątkowa dysproporcja pomiędzy podażą usług transportowych a popytem na nie, doprowadziła do walki cenowej, kończącej się nierzadko dumpingowym poziomem cen oferowanym klientom usług transportowych. Nakładające się na to umocnienie polskiej waluty przy jednoczesnym wzroście cen paliwa spowodowało, że wiele firm zostało już w środku roku przejściowo bądź trwale wyeliminowanych z rynku. Pomimo lekkiej korekty ilości konkurujących firm i środków transportu w dalszym ciągu jest duża nierównowaga pomiędzy ich ilością a dostępną masą ładunkową na rynku przewozów – powiedział Arkadiusz Glinka, Prezes Zarządu Apreo Logistics SA.

Jesień 2008 to korzystna dla transportu międzynarodowego zmiana kursu EUR/PLN i istotny spadek cen paliwa. Dodając do tego – jak zwykle jesienią – większą ilość  ładunków dostępnych na rynku pozwoliło to „złapać oddech” wielu firmom w branży, ale już zimą rynek powrócił do wyniszczającego konkurowania ceną.

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili