22.9 C
Warszawa
środa, 22 maja, 2024

Niewygodna prawda o najnowszych praktykach detalistów w Wielkiej Brytanii

Detaliści zaczynają odchodzić od podmiejskich centrów handlowych i coraz częściej wracają do lokalizacji wewnątrz miast. O tym, jakie efekty przyniesie to dla praktyk zarządzania brytyjskimi łańcuchami dostaw pisze w Supply Chain Standard, Paul Brooks.

Detal w Wielkiej Brytanii przeżywa okres zmian, który w znacznym stopniu ukształtuje sposób dostarczania towarów do klientów. Kluczem do zrozumienia procesu jest słowo: wygoda.

Zamiast otwierać kolejne wielkie, podmiejskie centra handlowe, w których można kupić przysłowiowe „miód, mydło, powidło”, detaliści opracowują strategie, które pozwolą otworzyć więcej sklepów w centrach miast. Celem jest nie tylko przybliżenie produktów do miejsc, w których żyją i pracują mieszkańcy, ale również dostarczenie im kilku nowych kanałów dostępu do dóbr. Zgodnie z raczkującymi trendami możliwe będzie przykładowo zwracanie do sklepu produktów zamówionych telefonicznie, z katalogu, czy też on-line.

Ze względu na fakt, że niektóre miasta lokują jeden sklep na 2,5 tys. mieszkańców, zakupy produktów wysokiej jakości, a jednocześnie niedrogich, stają się coraz bardziej popularne. Zdaniem ekspertów, Wielka Brytania znajduje się obecnie na początku rewolucyjnej drogi, która potrwa ok. 20 lat i zmieni charakter zakupów.

Menedżerowie ds. logistyki zastanawiają się jak bardzo zmiany wpłyną na ich pracę, a przede wszystkim na sieci, którymi zarządzają. Pierwszym problemem jest kwestia finansowania dostaw. Obecnie dostarczenie jednej palety do podmiejskiego centrum handlowego jest wyceniane na od 12 do 22 euro. Tymczasem cena dostawy palety do centrum miasta zaczyna się od 37 euro. Negocjacja stawek w nowych warunkach jest pierwszym zadaniem menedżera.

Oprócz dodatkowych kosztów, pojawiają się również ograniczenia związane z rozmiarem pojazdów oraz ich wagą. Nie jest możliwe, żeby tradycyjny, 44-tonowy pojazd pojawił się w centrum miejscowości. Rośnie więc liczba dostaw. Zamiast jednego samochodu, trzeba przyjąć kilka.

Również ilość sklepów obsługiwanych przez regionalne centrum dystrybucyjne zwiększa się z przeciętnie sześćdziesięciu do nawet kilkuset.

Kolejnym problemem jest rozmiar punktów detalicznych. Sklepy wewnątrz miast charakteryzują się przeważnie ograniczoną przestrzenią, a to sprawia, że pozostaje mało miejsca na ekspozycję produktów promocyjnych.

Szansą na rozwiązanie powyższych trudności, a przede wszystkim na maksymalne ograniczenie kosztów, jest sięgnięcie do najnowocześniejszych zdobyczy technologicznych. Właściwe dostosowanie nowinek IT na każdym etapie zarządzania łańcuchem dostaw może się okazać już dzisiaj bardzo pomocne, a w niedługiej przyszłości konieczne.

Źródło: na podstawie artykułu Paula Brooksa „The Inconvenient Truth of Retail’s New Focus”, Supply Chain Standard, march 2007

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili