Jak prywatyzowano zagraniczne poczty

Decyzja o urynkowieniu Poczty Polskiej jest poważnie opóźniona. Zagraniczni odpowiednicy naszego operatora już dawno przeszli ten etap, a niektórzy wyznaczają światowe trendy na rynku usług pocztowych. W jaki sposób doszli do dzisiejszej pozycji? Modeli jest wiele.

W Austrii funkcjonowało przedsiębiorstwo pocztowo-telekomunikacyjne o nazwie Post und Telekom. Rozpoczęto więc od oddzielenia w 1996 roku obu działów. Następnie zaczęto proces wprowadzania spółek na giełdę. Była to tzw. prywatyzacja udziałów mniejszościowych. Podobną przeprowadzono w Belgii, Danii i na Malcie.

Ciekawym przykładem jest Japonia i determinacja poprzedniego premiera Junichirō Koizumi. Problem prywatyzacji poczty był dla niego jednym z największych wyzwań, jednak nie mógł znaleźć większości parlamentarnej do przeprowadzenia reformy. Po odrzuceniu projektu przez izbę wyższą, zdecydował się na rozwiązanie niższej. Zorganizował wybory, które wygrała jego partia. Dzięki temu rozwiązaniu, dzisiaj trwa już program prywatyzacji, rozpisany na lata 2007 – 2017. Utworzono holding reprezentujący pocztę, logistykę finanse i ubezpieczenia. Obecnie japońska jest jedną z największych i najbogatszych instytucji finansowych na świecie, zatrudniającą ponad 260 tys. osób.

Przykład azjatycki jest bardzo optymistyczny, to jednak w Europie znajdują się dwie najprężniejsze poczty, wyznaczające kierunki rozwoju dla reszty świata. Są nimi niemiecka Deutsche Post oraz holenderska TNT.

W Niemczech początek transformacji narodowego operatora pocztowego datowany jest na rok 1989. Wprowadzono wówczas zmiany w strukturze organizacyjnej. Wydzielono usługi pocztowe, finansowe i telekomunikacyjne, Dokonano restrukturyzacji i racjonalizacji, uruchomiono nowe systemy zarządzania, co pozwoliło na zatarcie różnic pomiędzy pocztą na zachodzie i wschodzie kraju, zredukowano personel.

Drugi krok nastąpił w 1995 roku razem z powołaniem do życia zorientowanej na rozwój spółki akcyjnej. Ugruntowano pozycję w Niemczech i po 1998 roku zaczęto nastawiać się na globalizację.

Trzecim etapem było wejście na giełdę w 2000 roku.

Niemcy doskonale wykorzystali dźwignię finansową, zbudowali swoją grupę pocztową  w oparciu i efekt synergii i wartość dodaną.  Dobre zrozumienie i relacje z państwem, skuteczne zarządzania, wykorzystanie możliwości i finansów, to kolejne sukcesy naszych zachodnich sąsiadów. Procesu dokonali profesjonaliści, którzy swoimi życiorysami dowodzili dobrego zrozumienia rynku. Kierowano się dwoma jasnymi wskaźnikami:zmniejszeniem kosztów oraz profitem netto.

W Holandii proces również wyglądał ciekawie. Rozpoczął się podobnie,  komercjalizacją w 1989 roku. Od roku 1994 do 2006 państwo zaczęło stopniowo sprzedawać swoje udziały. W międzyczasie połączono się z australijską TNT.

Najciekawsze jest jednak zeszłoroczne, nietypowe działanie, związane ze sprzedażą działu logistyki. Holendrzy udowodnili w ten sposób, że logistyka nie musi być działalnością podstawową.

Kluczem do sukcesu, zarówno w przypadku Niemiec, jak i Holandii okazało się wykorzystywanie możliwości. Trochę inaczej wyglądała sytuacja w Anglii.

Na Wyspach podejście było zbliżone do Polskiego – komercjalizacja. Jednak dopiero w 2002 roku zdecydowano się na prywatyzację. Było już zdecydowanie za późno. Poczta przynosiła wówczas gigantyczne straty finansowe. Kiedy w 2002 roku dokonano zmiany kadry zarządzającej, sytuacja uległa poprawie. Cała grupa zaczęła przynosić ostatnio niewielki zysk, jednak jeśli chodzi o samą Post Office, jej działalność sieciową, to nadal przynosi straty.

Patrząc na drugą stronę kanału La Manche, mamy sytuację jeszcze bardziej przypominającą tę znad Wisły. Francuska La Poste wciąż działa na podstawie osobnej ustawy, która podobna jest do konstrukcji formalno-prawnej Poczty Polskiej. Państwo jest właścicielem La Poste, na podstawie kontraktu strategiczny poczty z rządem (upowszechnianie usług finansowych, sieci informatyczne). Organizacja firmy ma dosyć kostyczny wygląd, chociaż wprowadzono strukturę macierzową, skupiając się na procesach.

Modeli jest wiele, tak samo jak doświadczeń zagranicznych operatorów pocztowych, Czy potrafimy z nich skorzystać?

Michał Krzak

e-logistyka.pl

Źródło informacji: Konferencja „Operator Pocztowy na Konkurencyjnym Rynku”, zorganizowana przez Adventure Consulting.

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili