Fracht morski wskaźnikiem stanu gospodarki

Obserwując branżę morską widzimy, że przewóz kontenerów jest coraz tańszy. Powodem są zmniejszające się stawki frachtowe. Te z kolei spadają, gdyż popyt drastycznie maleje.

Jak podaje Reuters, Grupa A.P. Moller-Maersk zmniejszyła kontenerowe stawki frachtowe na trasie Azja – Zachodnie Wybrzeże USA prawie o jedną czwartą.

Stawka za przewóz jednego kontenera (40 FEU) na trasie Chiny – USA spadła według niektórych źródeł z 1700 USD do 1300 USD. To niemal 25 proc. Większość operatorów nie komentuje tych doniesień, zaznaczając jednak, że presję na obniżenie stawek wywołało zwolnienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych.

Stawki frachtowe spadają również na trasach chińsko-europejskich. Zakładając, że standardowy kontenerowiec jest w stanie przewieść ok. 6400- 6500 kontenerów 20 TEU, gdzie raty na każdym kontenerze przewożonym do Europy spadają o ok. 200 USD, możemy mówic o spadku rzędu 1,28 – 1,3 mln USD na każdym transporcie. Mimo wszystko operatorzy walczą o klienta. Dochodzi nawet do sytuacji, w których zmniejszają stawki frachtowe do zera, obligując partnerów biznesowych jedynie do pokrycia kosztów stałych (paliwo, opłaty portowe).

Mniej statków na światowych wodach

Maersk zapowiedział, że do czerwca 2009 roku zamierza zostawić w dokach osiem kontenerowców. Inni operatorzy również zapowiadają zmniejszanie tonażu.

Największy chiński operator, Cosco wyliczył, że strata związana z obniżeniem stawek frachtowych wyniesie prawie 590 mln USD.

Jak pokazują notowania Baltic Dry Index, wskażnika badającego popyt na transport surowców drogą morską, spadek pomiędzy marcem a grudniem tego roku wyniósł 94 proc. Osiągnął w ten sposób najniższy punkt od 1986 roku (rys).

""
źródło: Bloomberg.com



Nie wszędzie jest źle

Tymczasem w Australii sytuacja jest zupełnie inna. Zapotrzebowanie na węgiel z najmniejszego kontynentu świata wciaż rośnie, za sprawą zwiększającego się popytu w Chinach. W ciągu sześciu ostatnich tygodni ilość statków opuszczających australijskie porty z węglem na pokładzie wzrosła z 24 do 45. Zamiast 2,3 mln ton, przewieziono w tym czasie niemal dwukrotnie więcej (4,3 mln ton). Co więcej, zwiększyły się korki w portach. Czas oczekiwania z 7 dni zwiększył się do 14. To sprawia, że stawki frachtowe na tych trasach rosną.

Podobny wzrost, cechujacy się jednak mniejszą dynamiką zachodzi w przypadku połączenia Chin z Brazylią.

Konkurencja na lądzie

Operatorzy transportu morskiego na trasach azjatycko-europejskich rozpoczną kolejny rok od analizy nowego konkurenta. Jest nim DB Schenker, który jest w stanie w ciągu zaledwie 17 dniu połączyć Niemcy z Chinami koleją. Pierwsze pociągi mają ruszyć w lutym, kursując regularnie, dwa razy w tygodniu. Jak zareagują na to armatorzy? Dowiemy się już wkrótce.

Michał Krzak
e-logistyka.pl

źródło zdjęcia: www.sxc.hu
źródło gdafiki: Bloomberg

Powiązane Artykuły

Jesteśmy również na

4,159FaniLubię
316ObserwującyObserwuj
318ObserwującyObserwuj
spot_img

Praca w Motorola Supply Chain & Procurement, czyli jak wygląda bycie Motorolaninem

Przyświeca nam jeden cel – pomagać innym, aby w najważniejszych momentach stawali na wysokości swoich zadań. Wartości firmy są dla nas fundamentem wszystkich działań....

Z ostantiej chwili