Cross-border wzmacnia pozycję na dojrzałych rynkach e-commerce

0 92

Wyprzedzają Japonię oraz Nową Zelandię – swoją ofertę na rzecz tych krajów proponuje 39% e-sklepów w Stanach Zjednoczonych. Atrakcyjność biznesowa Kanady wynika z otwartości rynku dla amerykańskich sprzedawców oraz bliskiej lokalizacji geograficznej. Wielu detalistów ze Stanów Zjednoczonych uważa Kanadę za 51 stan – czytamy na stronie internetowej Multichannel Merchant. Kanadyjscy właściciele e-sklepów oferują inną i być może mniej szeroką gamę produktów, stąd zainteresowanie konsumentów zakupami cross-border w sąsiednich Stanach.


Z kolei Australijczycy korzystają z udogodnienia, jakim jest zwolnienie z podatku w przypadku zamawianych dóbr o wartości mniejszej niż 1000 dolarów australijskich. Co więcej, tamtejszy handel uchodzi za raczej za wolno adaptujący się do dynamicznego wzrostu usług interaktywnych, do których należy e-commerce.


W międzyczasie, prawie połowa (48%) e-klientów w Wielkiej Brytanii dokonywała zakupów w sklepach zlokalizowanych poza Zjednoczonym Królestwem. Według wyników badań eCustomerServiceIndex (eCSI) przeprowadzonych przez eDigitalResearch oraz IMRG, cena oraz dostępność są najważniejszymi czynnikami wpływającymi na popularność cross-border na Wyspach. Z analizy instytucji wynika także, że większość brytyjskich konsumentów wydaje do 50 funtów (63 euro) za jedną transakcję dokonywaną z zagranicznymi detalistami.


W tym samym czasie UK Mail wraz z instytutem Forrester przeprowadził badanie, które wskazuje, że ponad 2/3 e-konsumentów z USA, Francji oraz Wielkiej Brytanii w ciągu minionego roku nabywało produkty poza granicami swoich krajów. Na skutek tego UK Mail Group obniżyło ceny za transgraniczną dostawę przesyłek aż do 26%. Firma chce w ten sposób wykorzystać dynamiczny rozwój usług cross-border w branży e-commerce.



Dostawy transgraniczne prężnie się rozwijają i będą odgrywały w przyszłości coraz istotniejszą rolę na rynku e-commerce – nie tylko w USA czy Australii, ale we wszystkich innych krajach na świecie. Jednak usługi cross-border wciąż pozostają olbrzymim wyzwaniem dla operatorów logistycznych. Próby realizacji dostaw są już podejmowane, jednak ze względu na kwestie ekonomiczne oraz oczekiwania bardzo szybkiej dostawy produktów, nie każdy operator radzi sobie z tak wysoko postawioną poprzeczką. Przykładem jest Amazon, który wycofał się z darmowych dostaw do Europy – podkreśla Rafał Brzoska Grupa Integer.


 

Może ci się spodobać również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuj Dowiedz się więcej