E-logistyka.pl
Bezpłatny Newsletter

Posiadasz wynagrodzenie nieadekwatne do kompetencji? Zmień to!

28.02.2017, Redakcja e-logistyka.pl
Komentarze (0)

O tym jak prowadzić z pracodawcą rozmowy o wynagrodzeniu, aby wychodzić z nich usatysfakcjonowanym finansowo.

„A ile chciałby pan (chciałaby pani) zarabiać?” – to sakramentalne pytanie pojawia się podczas niemal każdej rozmowy kwalifikacyjnej. „W najbliższym czasie nie planujemy podwyżek” – tego typu zdanie zwykle słyszą z kolei pracownicy upominający się o wyższą pensję. Jak zatem prowadzić z pracodawcą rozmowy o wynagrodzeniu, aby wychodzić z nich usatysfakcjonowanym finansowo?

Pytanie o oczekiwane wynagrodzenie wcale nie takie trudne

„Na rozmowie kwalifikacyjnej, kiedy pojawia się pytanie, ile chcielibyśmy zarabiać, należy powiedzieć… ile chcemy zarabiać […]. Podajmy taką kwotę, która nas interesuje i satysfakcjonuje. Nie dawajmy pracodawcy widełek, bo wtedy łatwo może zacząć się z nami targować” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Adrian Szymański z firmy HRK. Pamiętajmy przy tym, żeby zaznaczyć, czy chodzi nam o kwotę brutto, czy o kwotę netto. Nie powinniśmy również pytać pracodawcy, jaką pensję jest w stanie nam zaoferować, ponieważ i tak prawdopodobnie nam tego nie ujawni – informacje dotyczące budżetu na wynagrodzenia dla pracowników są zwykle tajemnicą przedsiębiorstwa.

Do rozmowy o podwyżce dobrze się przygotuj

Problemy podczas rozmowy z pracodawcą często mają także pracownicy, którzy chcą otrzymać podwyżkę. Przede wszystkim nie przystępujmy do tej rozmowy z marszu. Zastanówmy się wcześniej, jaką rolę odgrywamy w firmie, jak ważną pracę wykonujemy oraz jak wypadamy na tle współpracowników i konkurencji. Możemy też sięgnąć do któregoś z najnowszych raportów płacowych, w których znajdują się informacje o rynkowych wynagrodzeniach. Pozwoli nam to odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zarabiamy na naszym stanowisku dobrze czy nie.

Tych błędów nie popełnij

W trakcie rozmowy z pracodawcą nie powinniśmy dążyć do konfrontacji. Zazwyczaj nie przyniesie korzyści stwierdzenie, że albo dostaniemy podwyżkę, albo odchodzimy. Niektórzy pracownicy negocjują warunki zatrudnienia z innym pracodawcą, a potem, jeśli otrzymają od niego obietnicę wyższego wynagrodzenia, idą do swojego szefa, mówią mu o tym i domagają się podwyżki. Tego typu działania są bardzo źle widziane i niepolecane – pracodawcy nie należy stawiać pod presją. Często zdarza się bowiem tak, że w obliczu nagłej utraty pracownika zgadza się on na podwyżkę, jednak jednocześnie traci do zatrudnionej osoby zaufanie i zaczyna szukać kogoś na jej miejsce.

Chcesz podwyżki? Pozwól pracodawcy się z tym oswoić!

Co ważne, do rozmowy o podwyżce powinien być przygotowany nie tylko pracownik, lecz także pracodawca. O tym, że będziemy chcieli pomówić z nim o zwiększeniu naszej pensji, dobrze jest poinformować go już kilka miesięcy wcześniej. Zapytajmy przy okazji, jakie są wobec nas oczekiwania – co musimy według szefa w ciągu tych paru miesięcy zrobić, które kompetencje podnieść, aby na podwyżkę zasłużyć. Jeśli pokażemy swoją wartość, mamy duże szanse, że decyzja pracodawcy będzie po naszej myśli.

Komentarzy: 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ta strona używa plików Cookies.
Dowiedz się więcej o celu
ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.